Skip to content
Menu
MIACZ.IT – IT & Lifestyle
  • Strona główna
  • O mnie
  • Finanse
  • AI
  • Gaming
  • IT
  • Kontrowersje
  • News
MIACZ.IT – IT & Lifestyle
USG ciążowe

Co z tymi ciążami? – Izabela, Agnieszka, Dorota

Opublikowano 8 sierpnia, 20239 sierpnia, 2023

!UWAGA! WSZYSTKIE WPISY Z KATEGORII KONTROWERSJE POSIADAJĄ TYLKO I WYŁĄCZNIE INFORMACJE POZBAWIONE (PRAWIE)CAŁKOWICIE NACECHOWANIA EMOCJONALNEGO CZY OPINII WŁASNYCH AUTORA ARTYKUŁU. AUTOR STARA SIĘ NIE NARZUCAĆ ŻADNEJ NARRACJI, ZADAJE PYTANIA. SAM STARA SIĘ ZROZUMIEĆ ISTOTĘ PROBLEMU.

Ostatnio dość nośnym i głośnym tematem (właściwie chyba od momentu wprowadzenia ustawy antyaborcyjnej) jest temat ciąż i aborcji. Na szczególną uwagę zasługują tu cztery głośne sprawy, które w przestrzeni odbiły się (i słusznie) głośnym echem. Mowa tu o:

  • Śmierci Izabeli z Pszczyny (09/2021),
  • Śmierci Agnieszki z Częstochowy (01/2022),
  • Śmierci Doroty z Nowego Targu (05/2023),
  • Rewizji Joanny z Krakowa

Każde z wyżej wymienionych zdarzeń to odrębna historia ale przeanalizowane całościowo mogą pozwolić zrozumieć – co tak naprawdę dzieje się teraz w Polsce i gdzie leży problem? Odpowiedź może być banalnie prosta lub kompletnie zawiła. Pisząc to cały czas jestem w trakcie analizowania dostępnych informacji i szczerze powiedziawszy – nie wiem jaki będzie rezultat tych analiz.

TL;DR – nie ma, ale jak nie chce Ci się czytać to przeczytaj Podsumowanie na dole (choć w pełni nie da Ci zrozumienia całości artykułu i zależności prawnych)

Co mówi prawo? (Stan na 09/2021)

Pierwszy dokument, który będzie nas interesować to Ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (wraz z późniejszymi nowelami, ale nie późniejszymi niż 08/2021) – tekst ustawy dostępny jest tutaj.

Artykuł 4a. Ust 1

Przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w
przypadku gdy:
1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej,
2) (utracił moc z dniem 27 stycznia 2021 r. na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 r. sygn. akt K 1/20 (Dz. U. z 2021 r. poz. 175).)
3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu
zabronionego,
4) (utracił moc)

Ust 1. Pkt 2 mówił, o wadach prenatalnych, punkt 4 natomiast nie jest związany z żadną z ostatnich spraw (chodzi o przesłankę dowolności wykonania aborcji, która została usunięta w roku 1997, jest dawno nieaktualny).

Artykuł 4a. Ust 2

W przypadkach określonych w ust. 1 pkt 2 przerwanie ciąży jest
dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia
poza organizmem kobiety ciężarnej
; w przypadku określonym w ust. 1 pkt 3 lub 4, jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.

Artykuł 4a. Ust 3

W przypadkach, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, przerwania ciąży
dokonuje lekarz w szpitalu.

Artykuł 4a. Ust 4

Do przerwania ciąży wymagana jest pisemna zgoda kobiety. W przypadku
małoletniej lub kobiety ubezwłasnowolnionej całkowicie wymagana jest pisemna
zgoda jej przedstawiciela ustawowego. W przypadku małoletniej powyżej 13 roku
życia wymagana jest również pisemna zgoda tej osoby. W przypadku małoletniej
poniżej 13 roku życia wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego, a małoletnia ma
prawo do wyrażenia własnej opinii. W przypadku kobiety ubezwłasnowolnionej
całkowicie wymagana jest także pisemna zgoda tej osoby, chyba że na wyrażenie
zgody nie pozwala stan jej zdrowia psychicznego. W razie braku zgody przedstawiciela ustawowego, do przerwania ciąży wymagana jest zgoda sądu
opiekuńczego.

Artykuł 4a. Ust 5

Wystąpienie okoliczności, o których mowa w ust. 1 pkt 1 i 2, stwierdza inny
lekarz niż dokonujący przerwania ciąży, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu
kobiety. Okoliczność, o której mowa w ust. 1 pkt 3, stwierdza prokurator

Zasadniczo, wszystkie inne ustępy albo dotyczą kwestii przedawnionych (tzw. aborcja „na życzenie” z roku ’97) albo zachowania tajemnicy lekarskiej. Nie mają one bezpośrednio związku z powyższymi sprawami. (mam nadzieję, że się nie mylę). Interesujący jest fakt, że Art 4a. Ust 2 precyzuje jakie warunki musi spełnić płód w przypadku przesłanek pkt 2, 3, 4. W całej ustawie nie ma jednak żadnych konkretów odnośnie przesłanki z pkt 1 tj. gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej.

Moje rozumienie na podstawie powyższego dokumentu jest takie, że w przypadku gdy ciąża jest zagrożeniem dla życia matki, aborcja może być dokonana w dowolnym momencie. Jedyne co jest potrzebne to opinia lekarza, który nie dokonuje aborcji. O tym jakie kwalifikacje zawodowe musi mieć taki lekarz (opiniujący) decyduje Minister Zdrowia na podstawie poniższego:

Art 4a. Ust 9

Minister Zdrowia i Opieki Społecznej 4) po zasięgnięciu opinii Naczelnej
Rady Lekarskiej określi, w drodze rozporządzenia, kwalifikacje zawodowe lekarzy,
uprawniające do dokonania przerwania ciąży, oraz kwalifikacje lekarzy, o których
mowa w ust. 5.

Postanowiłem więc poszukać stosownego rozporządzenia Ministra Zdrowia i aktualnie obowiązujący akt znalazłem tutaj. Interesuje nas paragraf 2 pkt 1.

Paragraf 2. pkt 1.

Wystąpienie okoliczności wskazujących, że ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej, stwierdza lekarz posiadający tytuł specjalisty w zakresie medycyny właściwej ze względu na rodzaj choroby kobiety ciężarnej.

W moim rozumieniu oznacza to, że jeśli życiu kobiety zagraża stan sepsy, to oceny okoliczności stanowiących zagrożenie dla życia kobiety może ocenić Internista, a jest to naprawdę popularna specjalizacja. Z drugiej strony w internecie znalazłem informację, że w leczeniu sepsy wprawieni są anestezjolodzy, ale zakładam, że jest to powodowane samym przebiegiem choroby oraz tym, że pacjenta wprowadza się w stan śpiączki farmakologicznej.

Penalizacja aborcji

Kolejnym dokumentem, który wymaga przeanalizowania, jest Kodeks Karny.

Art. 152.  [Aborcja za zgodą kobiety]

§ 1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania.
§ 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1 lub 2, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Art. 153. [Aborcja bez zgody kobiety]

§ 1. Kto stosując przemoc wobec kobiety ciężarnej lub w inny sposób bez jej zgody przerywa ciążę albo przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza kobietę ciężarną do przerwania ciąży, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Kto dopuszcza się czynu określonego w § 1, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Art.  154.  [Śmierć kobiety jako następstwo aborcji]

§ 1. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 1 lub 2 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Jeżeli następstwem czynu określonego w art. 152 § 3 lub w art. 153 jest śmierć kobiety ciężarnej, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Niestety, nie jestem studentem prawa, więc ciężko mi to interpretować ale widać, że Art. 152. mówi wyraźnie o naruszeniu przepisów ustawy. To co do tej pory ustaliliśmy, to fakt że w przypadku zagrożenia zdrowia i życia ciężarnej jedyną komplikacją stającą na drodze legalnej aborcji jest opinia lekarza specjalisty. Dokładną analizę prawną obecnego stanu rzeczy przeprowadziła w swojej publikacji „Penalizacja przerwania ciąży w polskim prawie karnym” Katarzyna Karolina Borkowska. Pracę bezpłatnie możecie znaleźć w bibliotece online UWM. Zawraca ona uwagę na wiele błędów metodycznych i merytorycznych w zapisach prawnych, które w niektórych miejscach pozwalają na kuriozalną interpretację. Polecam przeczytać, jeśli nie całą pracę to przynajmniej Wnioski.

Śmierć Izabeli z Pszczyny (Wrzesień 2021)

Wróćmy do pierwszej ze spraw – dobrze byłoby ustalić fakty, a te są następujące:

  • 30 letnia kobieta w 22 tygodniu ciąży zgłosiła się do szpitala po tym jak odeszły jej wody płodowe. Została przyjęta na oddział 21/09 o godzinie 8:40,
  • U płodu stwierdzone były wady rozwojowe (co w tym momencie już nie było przesłanką do usunięcia ciąży),
  • Kobieta nie miała zamiaru przerwać ciąży ze względu na wady rozwojowe mimo, że była ich świadoma,
  • Z smsów, które Izabela pisała wieczorem do swojej mamy, wiemy że „Dziecko waży 485 gramów. Na razie dzięki ustawie aborcyjnej muszę leżeć. I nic nie mogą zrobić. Zaczekają aż umrze lub coś się zacznie, a jeśli nie, to mogę spodziewać się sepsy. Przyspieszyć nie mogą. Musi albo przestać bić serce, albo coś się musi zacząć”, „Dali kroplówkę, bo z gorączki się trzęsłam. Dobrze, że termometr wzięłam, bo nikt nie mierzy. Miałam 39.9”, „W sumie może być tak, że w każdej chwili dostanę sepsę”, „Ja się ogólnie czuję jakbym miała stan zapalny. Kości mnie bolą. Zimno mi. Dziwnie jakoś jak na chorobę”, „Masakra. Jeszcze tak nie miałam”, „Tragedia. Moje życie zagrożone” (źródło).
  • Komentarz współpacjentki – „Cały czas zgłaszała, że się źle czuje. Lekarz mówił jej, że nie widzi nic niepokojącego. Potem znowu gorączka i kroplówka i nic więcej. W nocy klęczała na ziemi i wymiotowała. Powiedzieli jej, że ma wejść na łóżko, bo pacjentki muszą się wyspać i być wypoczęte. Na drugi dzień dowiedzieliśmy się, że Iza zmarła. Dla mnie to jest bulwersujące, karygodne, ona mogła żyć. Gdyby lekarze podjęli działania, gdyby się nią zaopiekowano. Pozostawiono ją samą sobie”
  • Stan pacjentki pogorszył się w nocy i lekarz dyżurny zdecydował o przeprowadzeniu USG. O godzinie 4:30 stwierdzono śmierć płodu i zarządzono cesarskie cięcie – kobietę skierowano na blok operacyjny,
  • O godzinie 7:35 po reanimacji stwierdzono zgon pacjentki z powodu niewydolności wielonarządowej. Do cięcia nie doszło.

Czyli w ciągu niecałych 24 godzin, kobieta która zgłosiła się do szpitala z bezwodziem (odejściem wód płodowych) zmarła. Wynotujmy istotne fakty:

  • Izabela została przyjęta o godzinie 8:40, z diagnozą – odejście wód płodowych,
  • Lekarze byli świadomi, że płód nie przeżyje w takiej sytuacji (zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że był to 22 tydzień, czyli ekstremalne wcześniactwo),
  • Z relacji SMS-owej kobiety oraz późniejszej relacji pacjentki z tej samej sali wiemy, że personel nie był specjalnie przejęty sytuacją kobiety (do tego stopnia, że musiała sama mierzyć sobie temperaturę),
  • Kobieta podejrzewała (lub wiedziała), że ciąży nie można przerwać w związku ze zmianą prawa aborcyjnego. Świadczą o tym SMSy,
  • Kobieta nie była monitorowana, a decyzję o USG podjęto dopiero gdy doszło do drastycznego pogorszenia stanu zdrowia,

W tej sprawie pojawił się jeszcze jeden wątek – rozmowa szwagierki zmarłej z lekarzem pracującym w Pszczyńskim szpitalu (nie wiemy jednak czy był to któryś z lekarzy prowadzących / dyżurujących).

Rozmowa z lekarzem pracującym w szpitalu w Pszczynie (więcej tu):

Byłem ostatnio we Wrocławiu, gdzie wykład miał Krajowy Konsultant do spraw Ginekologii i Położnictwa. Jak doszedł do etapu poronienia na etapie 22. tygodnia czy odpływania wód, powiedział, że ten temat przemilczy. Dlaczego przemilczy? Dlatego, że jest ustawa antyaborcyjna, która nie daje możliwości interwencji, czy usunięcia ciąży. Ja już pomijam kwestię światopoglądu, to nie jest moja ocena, ale powiem pani tak, że jesteśmy w pewnym klinczu formalno-prawnym.
Co ma zrobić lekarz, jeżeli dziecko żyje? Czy ma podjąć decyzję o prowokacji? W którym momencie? To są dyskusje, wie pani, nie chce mi się… Prowokować indukcję poronienia… Wtedy podlegamy pod paragrafy karne, że indukujemy poronienie.

Ta wypowiedź, mimo że anonimowa, sugeruje że decyzje lekarzy były podyktowane strachem o złamanie ustawy i karą wspomnianą w artykułach kk, które przytoczyłem wcześniej. Zastanawiam się tylko czy to nie jest po prostu niekompetencja i tłumaczenie się. W przypadku Izabeli, gdyby prawo nie zostało zmienione, na 100% przeżyłaby, choćby dlatego, że druga przesłanka ustawy (w tym momencie nieaktualna) wspominała o wadach płodu, które upoważniają do aborcji, więc choćby z tego względu lekarze prawdopodobnie zrobili by to co należy. Z drugiej strony, czy to oznacza, że jeśli zdrowe dziecko jest zagrożeniem dla życia matki, to matka ma umrzeć? Absolutnie nie.

Prokuratura w tym przypadku wypunktowała wiele błędów, między innymi niedostateczną opiekę nad kobietą, brak monitorowania jej stanu oraz (co chyba najważniejsze) brak dostępu do informacji i decyzyjności. Biorąc pod uwagę fakt, że teraz widzimy tu przerzucanie się winą, zastanawia mnie po co nam Artykuł 4a Ust 1, który mówi o tym, że można dokonać aborcji kiedy życie kobiety jest zagrożone. Albo mamy do czynienia ze strachem albo z niekompetencją lekarzy (i choć wiem jak to brzmi, muszę przyznać to z bólem – lekarz to też człowiek i jemu też czasem się nie chce – wiem, brzmi strasznie ale takie są fakty). Czy na podstawie tej jednej sprawy można coś powiedzieć? Ja uważam, że gdyby nie usunięto przesłanki dotyczącej wad płodu to Pani Izabela by żyła, bo nikt nie bałby się wykonać tej konkretnej aborcji (właśnie dzięki tej przesłance). Natomiast nie rozumiem podejścia lekarzy w kontekście ratowania życia matki – tu jestem zawiedziony (nie po raz pierwszy) stanem NFZ i tego konkretnego szpitala. Krótkowzroczność lekarzy i to o co mamy żal do dzieci – brak myślenia o konsekwencjach czynów lub braku podjęcia czynu był jedną ze składowych tej tragedii.

Jeśli pierwsza historia wydaje się straszna, to jest moment aby przestać czytać, dalej jest tylko gorzej.

Śmierć Agnieszki z Częstochowy (Styczeń 2022)

Po miesiącu hospitalizacji kobieta w bliźniaczej ciąży zmarła w wyniku – z tego co ustaliła prokuratura – powikłań po COVID. Prześledźmy fakty:

  • Kobieta w pierwszym trymestrze ciąży bliźniaczej,
  • Kobieta została przyjęta do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. NMP w Częstochowie 21/12/2021 z bólami brzucha wymiotami, i CRP na poziomie 7 (zadeklarowane przez rodzinę – norma do 5). Była to jej druga hospitalizacja w ostatnim czasie (wcześniejsza na początku grudnia z powodu bólów brzucha i złego samopoczucia),
  • 23/12/2021 zmarł pierwszy z bliźniaków. Szpital podjął decyzję o nie wyciąganiu martwego płodu do czasu obumarcia drugiego (tu szpital tłumaczył się szansą przeżycia drugiego z płodów – jak? nie wyjaśniono),
  • 29/12/2021 doszło do śmierci drugiego z bliźniaków – zarządzono wywołanie poronienia, do którego doszło dopiero po 2 dniach (zastosowano indukcję mechaniczną i farmakologiczną),
  • Zgodnie z raportem szpitala, badanie CRP w trakcie pobytu Pani Agnieszki w szpitalu wykonywane było 13 razy, a najwyższy poziom odnotowano 31/12/2021 i wyniósł on 66,50 mg/l po czym nastąpił spadek wartości (zapewne w wyniku przeprowadzonego poronienia),
  • 5/01/2022 pacjentka została przeniesiona na oddział neurologiczny,
  • 23/01/2022 doszło do zatrzymania akcji serca kobiety. Została zaintubowana. Przywrócono czynności życiowe, ale wykryto cechy zatorowości płucnej i stan zapalny,
  • 24/01/2022 Pacjentkę przewieziono do szpitala w Blachowni gdzie trafiła w stanie krytycznym,
  • 25/01/2022 stwierdzono zgon pacjentki,
  • Przeprowadzono 3 testy w kierunku COVID, dwa pierwsze negatywne ostatni pozytywny,
  • Rzecznik Praw Pacjenta przeprowadził własne śledztwo w sprawie i nie zauważył żadnych odstępstw od postępowania w zgodzie z aktualną wiedzą medyczną (więcej tutaj).
  • Sekcja prokuratury wykazała śmierć spowodowaną zatorowością płucną. Biegli sporządzili ponad 600 stronnicowy raport, w którym próbowali odpowiedzieć na pytania o poprawność opieki procedur przeprowadzonych w szpitalu. Materiały są obecnie analizowane przez prokuraturę.

Informacje przekazane przez rodzinę:

  • W trakcie hospitalizacji Pani Agnieszki rodzina odnotowała widoczne pogarszanie się stanu zdrowia każdego dnia, które zaobserwowano poprzez rozmowy telefoniczne,
  • Rodzina zmarłej uważa, że doszło do zakażenia septycznego,
  • Zgodnie z informacją przekazaną przez rodzinę, poziom CRP dzień przed śmiercią (24/01) wyniósł 157,3 mg/l

Zastrzeżenia wobec ustaleń powoduje fakt braku informacji o powodzie przeniesienia pacjentki na oddział neurologiczny (komentarz ginekolog tutaj). Pacjentka przebywała od 3/01 do 23/01 a to okres prawie 3 tygodni. Jak mówi dr Anna Parzyńska nie jest to rutynowa procedura i mogło być spowodowane udarem w wyniku zatoru w przebiegu ciąży – takiej informacji jednak szpital nie przekazał.

Wygląda na to, że w przypadku śmierci Pani Agnieszki mamy więcej pytań niż odpowiedzi, a najwięcej rodzi się tak naprawdę już po wywołaniu poronienia (zakładając, że nie doszło do fałszowania dokumentacji ani mataczenia ze strony personelu szpitala NMP w Częstochowie).

Pytania, które ja chętnie bym zadał:

  • Dlaczego pacjentce nie wykonano cesarskiego cięcia?
  • Czy stan pacjentki w dniach 23 – 31/12 nie był w żadnym momencie alarmujący?
  • Dlaczego pacjentka trafiła na oddział neurologii?
  • Czy na oddziale neurologii lub patologii ciąży stwierdzono więcej zakażeń SARS-COV-2?
  • Dlaczego pacjentka została przetransportowana w stanie krytycznym do Blachowni? Co zamierzano uzyskać? (swoją drogą w tym szpitalu nie ma nawet oddziału neurologicznego)
  • Czemu choć dokumentacja medyczna i oświadczenie szpitala wydają się bez zarzutu to udało mi się zadać tyle pytań?

W kwestii ustawy antyaborcyjnej – ciężko cokolwiek powiedzieć. W dalszym ciągu nie otrzymaliśmy informacji dotyczącej powodu śmierci dzieci pacjentki, prokuratura wciąż bada sprawę. Jeśli miałbym w jakiś sposób powiązać te dwie sprawy to tylko w kontekście obawy przed przeprowadzeniem aborcji jednego z dzieci (poprzez cesarskie cięcie) kiedy drugie jeszcze żyło (każde z nich miało swój worek owodniowy) – ale tu znowu pojawiają się inne pytania. Choć ta sprawa pozornie lepiej opisana (w kontekście dokumentacji medycznej itp.) wydaje się bardziej „zagmatwana” niż poprzednia i pytania o kwestię ustawy i kk powinny paść tutaj dużo później, po uzyskaniu podstawowych odpowiedzi na pytania zadane powyżej.

Śmierć Doroty z Nowego Targu (maj 2023)

Tutaj, właściwie od początku mi osobiście opadają ręce w obliczu faktów, którymi dysponujemy ponieważ ta jednostka medyczna nie ma prawa istnieć (w moim przekonaniu). Ale najpierw suche fakty:

  • Kobieta w piątym miesiącu ciąży z przedwczesnym odpłynięciem wód płodowych,
  • Pacjentka została przyjęta do Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Nowym Targu 21/05/2023 ok godziny 3 w nocy,
  • W momencie przyjęcia dziecko było żywe, ale zdiagnozowano bezwodzie,
  • Początkowo Pacjentka wraz z mężem chciała przenieść się do szpitala o wyższym poziomie referencyjności ale było to ryzykowne więc po rozmowie z psychologiem postanowili zostać,
  • Zaleceniem lekarzy Pani Dorota przez 3 dni leży z nogami wyżej głowy (bo może wody płodowe napłyną – taka jest argumentacja; leżenie może przyspieszyć rozwój stanu septycznego – o tym nie wspomnieli). Z dnia na dzień nasila się u niej ból głowy, na który otrzymuje paracetamol. W międzyczasie wykonują tylko badania CRP,
  • 22/05 rano wskaźnik CRP wynosi 9,6 mg/l, po południu 14 mg/l, a wieczorem 32mg/l,
  • 23/05 wieczorem CRP wynosi 46 mg/l,
  • 24/05 (po 3 dniach od przyjęcia) lekarze decydują się na drugie badanie USG, kobieta wymiotuje, jej stan drastycznie się pogarsza,
  • 24/05/2023 o godzinie 5:20 lekarze stwierdzają śmierć płodu, oraz wstrząs septyczny u Pani Doroty. Na usunięcie płodu wraz z macicą decydują się 2 godziny później po konsultacji z prof. Hubertem Hurasem konsultantem wojewódzkim w dziedzinie ginekologii i położnictwa,
  • Kobietra umiera 24/05/2023 o godzinie 9:39,
  • Prokuratura okręgowa w Nowym Sączu ustaliła, że przyczyną śmierci pacjentki był wstrząs septyczny, który spowodował również niewydolność krążeniowo-oddechową,

Obszerną opinię na temat opieszałości personelu medycznego i błędów, który popełnił możemy znaleźć w wywiadzie przeprowadzonym z mec. Budzowską, prawnikiem rodziny Pani Doroty tutaj. Czytamy też, że:

  • Pacjentka nie została poinformowana o swoim stanie ani o tym, że może on doprowadzić do jej śmierci,
  • Pacjentki nie poinformowano, że może podjąć decyzję o przeprowadzeniu aborcji ze względu na stan bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia (Art 4.a Ust 1),
  • Pacjentki ani męża nie poinformowano, że dziecko nie ma właściwie szans na przeżycie.

Szpital wydał oświadczenie w którym informuje, że będzie współpracował z organami ścigania oraz dla dobra rodziny i pamięci o zmarłej nie będzie komentował publicznie całej sprawy. To jeszcze kilka faktów o samym szpitalu:

  • W szpitalu przetrzymywane są relikwie św. Jana Pawła II,
  • Jak czytamy na stronie gazeta.pl i w oficjalnych danych z Małopolskiego oddziału NFZ szpital w Nowym Targu od 6 lat nie przeprowadził żadnej terminacji ciąży (więcej tutaj), a w 2005 roku ówczesny dyrektor zapowiadał, że patronat Jana Pawła II zobowiązuje i terminacje nie będą przeprowadzane,
  • Po śmierci Pani Doroty władze szpitala powołały pełnomocnika, który ma zwiększyć zaangażowanie lekarzy.

Sprawę bada prokuratura ale to co rzuca się w oczy chyba od razu to:

  • bierność lekarzy (bardzo podobna do sytuacji Izabeli z Pszczyny),
  • brak udzielenia informacji o stanie zdrowia i możliwości wywołania poronienia,
  • mimo bezpośredniego zagrożenia życia pacjentki doszło jeszcze do konsultacji z wojewódzkim konsultantem położnictwa i ginekologii (po co?),
  • szpital słynie z niewykonywania aborcji,

To ja teraz zadaję sobie pytanie – jak placówka szpitalna może mieć oddział patologii ciąży i nie przeprowadzić żadnej aborcji w tak długim czasie w celu ratowania życia kobiety. Czy to jest wykonalne? Jeśli tak, to tylko się cieszyć, ale wciąż jest to ostatni szpital, który polecałbym komukolwiek chcącemu rodzić bądź mającemu komplikacje w trakcie ciąży.

W kontekście ustawy – tutaj jak zauważyła słusznie mec. Budzowska jedynym logicznym wytłumaczeniem, dla którego nie przeprowadzono odpowiednio wcześnie poronienia jest obawa przed karą z kk. Świadczy też o tym fakt konsultacji przeprowadzonej mimo bezpośredniego zagrożenia życia pacjentki.

Ja mam trochę problem tu z określeniem czy to niekompetencja lekarzy, nieznajomość prawa, czy paniczny strach zabiły tę kobietę. Nie ma tego problemu strona okręgowej izby lekarskiej w warszawie, która już w 2016 r. jasno określiła interpretację. Można ją przeczytać w całości tutaj.

Zgodnie z art. 4a ust. 5 ustawy o planowaniu rodziny wystąpienie przesłanki medycznej i eugenicznej stwierdza inny lekarz niż dokonujący przerwania ciąży, chyba że ciąża zagraża bezpośrednio życiu kobiety.
Musi być to lekarz posiadający tytuł specjalisty w zakresie medycyny właściwej ze względu na rodzaj choroby kobiety ciężarnej lub – w zakresie przesłanki eugenicznej – lekarz posiadający tytuł specjalisty, orzekający o wadzie genetycznej płodu na podstawie badań genetycznych lub lekarz posiadający tytuł specjalisty w zakresie położnictwa i ginekologii, orzekający o wadzie rozwojowej płodu na podstawie obrazowych badań ultrasonograficznych wykonywanych u kobiety ciężarnej (§ 2 ust. 1 i 2 Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 22 stycznia 1997 r. w sprawie kwalifikacji zawodowych lekarzy uprawniających do dokonania przerwania ciąży). W obu tych sytuacjach ustawa przewiduje wymóg, by przerwania ciąży dokonał lekarz w szpitalu.

Z mojego punktu widzenia mamy teraz do czynienia z jakimś dziwnym misz-maszem braku kompetencji, niechcemisiejstwa, strachu i nieznajomości prawa. Dodatkowo zmiana ustawy o planowaniu rodziny (ustawa antyaborcyjna), w której usunięto przesłanki związane z wadami genetycznymi (Ust 2) grzana przez media ale niedostatecznie dobrze (bez wyjaśnienia co to właściwie oznacza) spowodowała kolejną śmierć pacjentki.

Sprawa rewizji Joanny z Krakowa (2023)

Ustalmy fakty:

  • Kobieta leczyła się psychiatrycznie,
  • Wieczorem 27/04 Pani Joanna zadzwoniła do swojej psychiatry, z którą rozmawiała przez godzinę. Poinformowała ją, że wzięła tabletkę wczesnoporonną,
  • Psychiatra uznała, że istnieje zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety (w związku z jej stanem, nie wzięciem tabletek – więcej tutaj) i poinformowała ją, że zadzwoni po pomoc (w domyśle 112), kobieta nie protestowała (zgodnie z nagraniem była przekonana że psychiatra zadzwoni po pogotowie, oprócz ratowników przybyła również policja),
  • Jeszcze przed doprowadzeniem do szpitala, Pani Joannie zarekwirowano telefon i komputer w celu ustalenia w jaki sposób nabyła środki poronne (Pani Joanna nie chciała wskazać źródła nabycia medykamentów),
  • W szpitalu Policjantki przeprowadziły na kobiecie rewizję osobistą,

Z mojej strony mamy tu trzy kwestie.

  1. Do osoby, która ma myśli samobójcze lub podejmuje próbę samobójczą zawsze wysyła się patrol policji,
  2. Ratownicy przyjechali aby pomóc kobiecie (udzielić jej pomocy),
  3. Policja przy okazji (widząc, że kobieta jest bezpieczna) zdecydowała o rozpoczęciu wątku nielegalnego obrotu zakazanymi środkami medycznymi (tabletki wczesnoporonne).

Czego tu zabrakło? Najzwyczajniej w świecie empatii i profesjonalizmu. Mamy natomiast przesyt nadgorliwości ze strony policji, która przecież dochodzenie mogła zacząć po ustabilizowaniu (fizycznym i emocjonalnym) pacjentki. Uzasadnienie policji do mnie przemawia (obrót lekami), ale sposób w jaki potraktowano kobietę jest jednak odarciem z godności (ona była wciąż w trakcie akcji poronnej). Powtórzę raz jeszcze – brak profesjonalizmu i empatii. Nic dziwnego, że wobec policjantów toczy się postępowanie w Prokuraturze Rejonowej – Krowodrza (Kraków). Czy cała ta sytuacja była efektem zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej – raczej nie. Ale na pewno ustawy z dnia 25/05/2021, która przywróciła tabletki wczesnoporonne na receptę – wcześniej mogły być kupowane bez. Po oddaniu dwóch do dwóch mamy sytuację w której lekarz przepisujący taką tabletkę może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Umyślnie pomijam to kim Pani Joanna jest na co dzień ponieważ nie uważam, że ma to istotny wpływ dla tej sprawy.

Podsumowanie

Z ciekawości przejrzałem dane GUS na temat śmiertelności ciężarnych w Polsce na przestrzeni lat. Nie ma jednego trendu, jest zmienność, ale te dane cały czas oscylują w okolicy 6 z odchyleniem standardowym 3 (tzw +/- 3 – statystyki przywołał portal demagog tutaj). Nie mówi to jednak tak naprawdę o tym czy te ciężarne zmarły w sytuacjach podobnych do przestawionych w artykule, czy w wyniku urodzenia dziecka, ale kosztem własnego życia, komplikacji, błędu lekarskiego etc. Starałem się też znaleźć jakieś artykuły sprzed 2020 r. głośne medialnie. W żadnym ze znalezionych nie było nic o śmierci w wyniku sepsy – zazwyczaj były to błędy lekarskie albo powikłania po urodzeniu dzieci.

Czy to o czymś świadczy? Nie wiem, wiem natomiast że z historii przedstawionych dziś mogę wyciągnąć kilka wniosków:

  • Albo procedury były zaniechane, przesłanki do wykonania aborcji jasne, podejście lekarzy niechlujne, niekompetentne,
  • Albo w wyniku usunięcia przesłanki genetycznej nagle lekarze zaczęli bać się wykonywać aborcje,
  • Albo po prostu kiedyś takie sytuacje były tuszowane jako „błędy medyczne”,
  • Zmiana ustawy miała większy lub mniejszy wpływ na zaistniałe sytuacje, nawet jeśli tym wpływem był efekt „zamrożenia” i strachu,
  • Kodeks Karny jest tak nieprecyzyjny w kontekście penalizacji aborcji, że równie łatwo kogoś skazać co obronić (zwłaszcza matkę),

Tylko w przypadku jednej Pacjentki – Izabeli z Pszczyny – przesłanka o wadach genetycznych miałaby zastosowanie wprost. Nie rozumiem, czemu nie ratowano życia tych kobiet? A co ważniejsze – czemu Ci lekarze jeszcze nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej za spowodowanie śmierci kobiety.

Tak jak mówiłem, różne sprawy, różne zagadnienia, w Częstochowie wszystko wygląda tak super kompletnie, że aż zbyt dobrze – myślę, że prokuratura powinna przetrzepać tamtejsze niszczarki. Z kolei w kwestii Pszczyny czy Nowego Targu, ręce opadają. Jeśli jesteś facetem – pamiętaj, masz prawo do informacji na temat swojej żony, stanu zdrowia jej lub waszego dziecka. Jeśli jesteś kobietą, pamiętaj – w przypadku zagrożenia Twojego zdrowia lub życia masz prawo do bezpłatnej legalnej aborcji na terenie RP – a jeśli są ku temu przesłanki a lekarze nie chcą jej wykonać sprawę zgłaszaj do prokuratury – nie czekaj aż będzie za późno.

Ja sam nie chcę określać się po żadnej ze stron PRO-CHOICE-LIFE-owego konfliktu. Uważam, że najlepsze jest podejście empatyczne-pragmatyczne. Co to znaczy? Nieważne. Opinie wyrób sobie sam. Chętnie przeczytam wasze przemyślenia w komentarzach.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie wpisy

  • AI – A na co to komu?
  • [Aktualizowany] PoE 2 – Nowy wygnaniec, nadchodzi premiera?
  • Dochód pasywny cz. 2 – kredyt konsolidacyjny
  • [Aktualizowany] Gothic Remake – co wiemy, na co czekamy
  • [Gaming] Switch bez Gothic: Remake ale…

Kategorie

  • AI
  • Finanse
  • Gaming
  • IT
  • Kontrowersje
  • News
  • Uncategorized

aborcja ai android ciąża Diablo finances finanse finansowanie gaming gothic hack'n'slash HnS it java kontrowersje kredyt loan medycyna mobile News nintendo piranha bytes PoE programowanie rpg thq wealth zdrowie

Nadchodzące tematy

  • [Lifestyle] Polski standup - przemyślenia
  • [News] Przegląd newsów z tygodnia
  • [Finanse] Dochód pasywny cz. 3 - oszczędności
  • [Finanse] Dochód pasywny cz. 4 - czas na inwestycje
©2026 MIACZ.IT – IT & Lifestyle | Powered by SuperbThemes